Zbliżają się wakacje a razem z nimi wyjazdy! Zaczynamy realizować nasze rodzinne plany podróżnicze i ruszamy na długo wyczekiwany wypoczynek.. Urlop z dzieciakami nie jest już taki sam , bo o całodniowym wylegiwaniu na leżaku z drinkiem z palemką w spokoju możesz zapomnieć.. Przynajmniej gdy masz małe dzieci.. Bardziej ekstremalne wycieczki odpadają. Nie zafundujesz maluchom totalnego survivalu a i tak mimo to będzie ciekawie!
Gadżetowe love mojego przedszkolaka czyli must have Marcela na co dzień. W przedszkolu i poza domem zawsze wiernie towarzyszy Marcelowi ten sam zgrany zestaw! Bez niego nie ruszamy się z domu.. Jak masz małego głodomora , który gdziekolwiek jest musi coś przekąsić to doskonale rozumiesz. Kiedy wychodzisz bez przekąsek i picia już po tobie matko !
Zbliżający się dzień dziecka to świetna okazja by rozejrzeć się za fajnym prezentem... Zorganizować wspólny wypad i spędzić ten dzień inaczej niż zwykle. Taki plan mam ja , ale oprócz wycieczki tych wszystkich atrakcji wybrałam dla Marcela prezent. To podwójna przyjemność radość i satysfakcja kiedy możesz spoglądać na szczęśliwe dziecko zaskoczone dodatkowym upominkiem. Nie mogłabym sobie jej odmówić, lubię robić Marcelowi niespodzianki.
Szukając zabawki bądź prezentu dla dwulatka musisz już bardziej się wysilić. Twoje dziecko zaczyna mieć większe wymagania i wcale nie chodzi o to , że dyktuje ci co masz kupić.. Wkraczając w etap starszaka inne rzeczy przecież zaczynają go interesować.. Zabawki takie , które wymagają więcej zaangażowania , proste czynności jakich uczył się jako maluch nie przynoszą już tak szaleńczej frajdy.
